Kiedy kupować

kolczykiNa każde zakupy jest kiedyś lepszy, a kiedyś gorszy czas. Bywalcy i bywalczynie galerii handlowych potrafią wymienić przynajmniej kilka typów wyprzedaży. Niestety, jeśli chodzi o ekskluzywną biżuterię, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

Oczywiście, projektowanie i wypuszczanie na rynek odbywa się zasadniczo w dwóch partiach, wiosenno-letniej i zimowo-jesiennej. Kluczowe jest tu jednak słowo „zasadniczo”, którego obecność bierze się z faktu, że nie można przygotować krótkich serii, które zaspokoją potrzeby klientów przez cały sezon. W związku z tym sezonowość pojawiania się nowego asortymenty biżuterii ekskluzywnej jest trochę zaburzona. Oczywiście nadal projektanci pracują nad dwoma dużymi grupami- kolekcją na lato i na zimę, ale w ich ramach powstaje często po kilkanaście, kilkadziesiąt, a czasem przeszło sto różnych modeli biżuterii. Jako że wszystko to są krótkie serie, właściwie nie można tu mówić o wyprzedaży na zakończenie sezonu, ponieważ czasem biżuteria jest wyprzedawana na pniu, a czasem „jedynie” na bieżąco, w związku z czym na koniec sezonu mało co zostaje jeszcze do sprzedania. Zresztą, gdyby ekskluzywna biżuteria była o połowę przeceniana tylko dlatego, że kończy się sierpień, błyskawicznie przestałaby być ekskluzywna. Jeśli więc którykolwiek z producentów organizuje we wszystkich swoich sklepach obniżkę cen, prędzej wypadnie ona blisko jakiegoś święta, na przykład Walentynek albo Bożego Narodzenia, a nie wraz z końcem sezonu.

Nie ma też co liczyć na outletowe ceny -60%. 20-30% to wszystko, czego można oczekiwać. Cała zabawa w ekskluzywną biżuterię bierze się z założenia, że rzeczy ekskluzywne nie mogą być tanie.

Wobec tego, na przekór wszystkim poradnikom zakupowym, na pytanie „kiedy kupować?” należy odpowiedzieć: „kiedy chcesz”. Nie ma sensu czekanie na gigantyczne obniżki, bo do tego czasu kolekcja będzie już dawno niemodna. Z drugiej strony, ekskluzywna biżuteria nie drożeje też skokowo. Jej cena zależy głównie od ceny kruszców, a te, nawet jeśli drożeją, trudno wzrost cen nazwać gwałtownym, więc przekłada się to na spokojniejsze zmiany cen na półkach, a właściwie w gablotach. Jeśli więc znajdziesz jakąś sztukę biżuterii, która szczególnie ci się podoba, najrozsądniej jest ją kupić jak najszybciej, a nie czekać na Godota.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *